Skip to content

Badanie prezentacji spółek giełdowych

2013/09/18

W czasie ostatnich kilku pracowitych tygodni (stąd mało działo się na moim blogu; na Twitterze więcej) przeprowadziliśmy w NOBILI badanie 140 spółek giełdowych pod kątem ich prezentacji. Zbadaliśmy wszystkie spółki z indeksów WIG20, mWIG40 i sWIG80. Interesowała nas zawartość merytoryczna prezentacji, ale także ich design, czyli struktura, architektura informacji i wygląd.

Wnioski są smutniejsze niż przy ocenie serwisów internetowych w konkursie Złota Strona Emitenta. Połowa spółek w ogóle nie udostępnia prezentacji inwestorom. Te, które to robią, zwykle ograniczają się do skrótowego przedstawienia najważniejszych danych i wniosków z raportu okresowego. Prezentacje są „fotografią” spółki aktualną na dzień bilansowy, czyli pełnią po prostu rolę syntezy (zwykle niezbyt uporządkowanej) tego, co spółka podała rynkowi w kilkudziesięciostronicowym sprawozdaniu finansowym.

A przecież jest tyle doskonałych przykładów prezentacji inwestorskich zachodnich spółek, z których można czerpać inspirację! Dobra prezentacja inwestorska powinna sprzedawać: strategię, wizję zarządu, historię inwestycyjną. Prezentacja jest najważniejszym, często jedynym materiałem informacyjnym, z którym zarządy chodzą do inwestorów na roadshow. Prezentacja jest zwykle jedynym sposobem, żeby wyróżnić się u inwestorów w chaosie informacyjnym powodowanym przez tysiąc podmiotów publikujących swoje wyniki w okresie ok. dwóch tygodni po każdym kwartale. Prezentacja powinna porządkować informacje i podawać je w ustalonym przez nas porządku, składającym się na opowieść o spółce.

Co ciekawe, gdy rozmawiam z prezesami zarządów, zwykle potrafią oni w ciągu trzech minut opowiedzieć całą, skróconą, lecz kompletną story o spółce. Dlaczego więc materiał, który spółka przygotowuje dla inwestorów nie ma w sobie nic z tej opowieści, a jest „Frankensteinem” sklejonym ze slajdów wypełnionych pozbawionymi komentarza tabelkami z liczbami?

To chyba wynika z braku czasu i złego ustalenia priorytetów w komunikacji. Przed publikacją wyników finansowych tak bardzo skupiamy się na samym raporcie i na innych sprawach związanych z firmą (a nie z jej obecnością na giełdzie), że nie poświęcamy dość czasu na przygotowanie dobrej prezentacji. Czy koncerny motoryzacyjne po przygotowaniu nowego modelu samochodu wysyłają go do salonów i skupiają się na tworzeniu kolejnego? Nie, dla ich sukcesu niezmiernie ważne jest odpowiednie przedstawienie tego nowego produktu.

Dobra prezentacja wymaga zastanowienia się, często potrzeba kilku godzin na przemyślenie opowieści, którą chcemy przekazać. To niewdzięczny, trudny proces, do tego zwykle niemożliwy do wykonania jednoosobowo, a nigdy niemożliwy do przeprowadzenia bez udziału najważniejszej w firmie osoby – prezesa zarządu, który ma w głowie wizję organizacji i kierunki jej rozwoju.

Od doskonałej prezentacji do pozytywnej reakcji inwestorów jeszcze daleka droga, ale bez tego pierwszego etapu nie da się jej rozpocząć. To nie takie proste, jak wykupienie banerków w internecie i czekanie na wzrost słupków sprzedaży. Tak jak interakcje na rynku kapitałowym są skomplikowane i trudne. Zresztą dlatego zajmuję się rynkiem kapitałowym, a nie reklamą 😉

Pozdrawiam,

Piotr Biernacki

Reklamy

From → Design

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: